Sedno sporu o krypto-ustawę: KNF miała móc zamrażać rachunki na 96 godzin
Zawetowany projekt dawał Komisji Nadzoru Finansowego prawo blokady rachunków kryptoaktywów nawet na pół roku oraz rejestr domen. To jeden z powodów, dla których ustawa wciąż nie ma podpisu.
Publiczna awantura o polską ustawę o rynku kryptoaktywów rzadko schodzi do poziomu konkretnych przepisów – a to właśnie one są jądrem sporu. Zawetowany rządowy projekt wyposażał Komisję Nadzoru Finansowego w narzędzia, których zakres wywołał zarzuty o nadmierną władzę nad środkami obywateli.
Najbardziej dyskutowane uprawnienie to możliwość blokady. Zgodnie z projektem KNF mogłaby wstrzymać rachunki pieniężne, rachunki kryptoaktywów oraz transakcje na 96 godzin, z opcją przedłużenia blokady maksymalnie do 6 miesięcy. Do tego dochodził rejestr i blokowanie dostępu do domen podmiotów działających nielegalnie oraz opłaty nadzorcze – do 0,5 proc. dla emitentów tokenów i do 0,4 proc. dla dostawców usług krypto.
Sejmowa komisja finansów odrzuciła poprawki łagodzące te zapisy – m.in. propozycję skrócenia maksymalnej blokady do 3 miesięcy, wzmocnienia kontroli sądowej oraz gwarancji odpowiedzialności Skarbu Państwa za bezprawne zamrożenie środków. To właśnie te elementy podnosił obóz prezydencki, argumentując, że ochrona konsumenta ma być „skuteczna”, a nie symboliczna.
Zwolennicy szerokich uprawnień argumentują, że szybka blokada to broń przeciwko piorunującym schematom oszustw – gdy pieniądze ofiary w kilka minut wędrują przez łańcuch adresów i giełd, 96 godzin bywa jedyną szansą, by zatrzymać transfer, zanim środki znikną. Krytycy odpowiadają, że narzędzie tak silne wymaga hamulców: niezależnej kontroli sądu i jasnej odpowiedzialności państwa, gdyby zamrożono środki uczciwego posiadacza. Bez tego zwykły użytkownik mógłby stracić dostęp do własnych aktywów na podstawie samej decyzji administracyjnej.
Alternatywne pomysły krążą po Sejmie. W poselskim projekcie Konfederacji zaproponowano model bez rejestru domen i z nadzorem KNF poddanym kontroli sądu – czyli odwrotność rozwiązań, które zawetował prezydent. Spór nie dotyczy więc tego, czy rynek regulować, lecz jak daleko może sięgać ręka nadzorcy bez wyroku sądu. To pytanie nie jest wyłącznie polskie: podobne uprawnienia do zamrażania środków istnieją w innych krajach UE, ale zwykle obudowane są procedurą odwoławczą i terminami kontroli sądowej.
W politycznym hałasie ginie jedno: skoro ustawa została zawetowana, opisane uprawnienia KNF nie obowiązują. Komisja nie może dziś zamrażać Twojego rachunku kryptoaktywów na podstawie tych przepisów, bo nie weszły one w życie. Jednocześnie każdy kolejny projekt najpewniej będzie wracał do tego samego pytania – o równowagę między skutecznym zwalczaniem oszustw a prawami posiadaczy krypto. Dlatego szczegóły przyszłej ustawy warto śledzić uważniej niż same nagłówki o kolejnych wetach.
Projektowany przepis a obowiązujące uprawnienie
W dyskusji o 96 godzinach trzeba wyraźnie odróżnić propozycję zawartą w projekcie od przepisu, który wszedł w życie. Nagłówek prasowy nie jest podstawą do stwierdzenia, że KNF już może blokować każdy rachunek kryptowalutowy na wskazany czas. Przed publikacją należy sprawdzić aktualny druk, etap procesu ustawodawczego i ostateczne brzmienie przepisu.
Dla klienta ważne są również istniejące mechanizmy AML stosowane przez banki i giełdy. Wstrzymanie transakcji z powodu kontroli bezpieczeństwa nie musi wynikać z opisywanego projektu. Gdy rachunek zostanie ograniczony, poproś instytucję o podstawę, numer sprawy i oficjalny kanał odwoławczy; nie korzystaj z pomocy osoby kontaktującej się przez komunikator.
Co to oznacza dla Ciebie: Na dziś żaden polski urząd nie ma ustawowego prawa do 96-godzinnej blokady Twojego rachunku krypto, bo ustawa nie obowiązuje. Ale kierunek jest przesądzony: przyszłe przepisy dadzą nadzorowi narzędzia do zamrażania środków i blokowania domen. Śledź, w jakim kształcie ustawa ostatecznie wejdzie w życie, i zwracaj uwagę, czy przewiduje kontrolę sądową oraz odpowiedzialność państwa za błędne blokady. W praktyce rozważ trzymanie części aktywów pod własnym kluczem (self-custody) i nie zostawiaj wszystkiego na jednym rachunku u jednego pośrednika.
Treść informacyjna, nie stanowi porady inwestycyjnej. Przepisy i dostępność usług zmieniają się — sprawdzaj u źródła.